KPW Arena 21

KPW ARENA 21
STARA SZKOŁA

24.02.2023

18:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

KARTA GALI:

DAVID OLIWA vs ERYK LESAK

Eryk Lesak zaliczył niezwykle cenne zwycięstwo na gali KPW Arena 20. W przekonujący sposób pokonał Zefira i udowodnił, że nadal chce walczyć o najwyższe cele w federacji. Wysłał wiadomość do zarządu KPW, zawodników w szatni, fanów i wszystkich tych, którzy już postawili na nim krzyżyk. Przed nim jednak starcie z przeciwnikiem z wyższej ligi…
David Oliwa po klęsce odniesionej na KPW Godzina Zero 2022 oficjalnie poprzysiągł zemstę. Na KPW Arena 20 rozpoczął swoją krucjatę, której celem jest zniszczenie Gałęzi Gregoriańskiej. Przekonał się, że może liczyć tylko na siebie, dlatego też wziął sprawy w swoje ręce. Pierwszy krok już wykonał, pokonując Chemika. Następnym będzie Eryk Lesak. Czy droga Oliwy do mózgu Gałęzi Gregoriańskiej – „Papieża polskiego wrestlingu” Grega — zakończy się już na drugim etapie?

MICHAŁ FUX vs CHEMIK

Podczas gali KPW Arena 20, Bracia Fux po raz drugi byli o krok od zdobycia pasów KPW Tag Team. Zanim przyjdzie pora zawalczyć o kolejną szansę, zarząd KPW postanowił sprawdzić indywidualne umiejętności Michała Fuxa. 24 lutego stanie on do walki z przedstawicielem Gałęzi Gregoriańskiej — Chemikiem. Konflikt pomiędzy Braćmi Fux i ekipą Grega przybiera na sile, a starcia pomiędzy członkami obu frakcji mogliśmy obserwować na galach KPW wielokrotnie w ostatnich miesiącach. Tym razem Fux musi zrehabilitować się za nieudane próby przejęcia pasów mistrzowskich Tag Team, a Chemik kolejny raz podejmie starania o zniesienie celibatu, który ciąży nad nim od dawna i nie pozwala mu rozwinąć skrzydeł.
Czy Michał Fux pokaże, że jest równie dobry, gdy nie ma u boku jego brata? Czy też może Chemik urządzi huczny bal na cześć odzyskania swojej „wolności”?

DOM TAYLOR vs ROSETTI

Nowy Mistrz KPW Oldtown – wysoki, silny i niezwykle charakterny Rosetti – stanie do walki z prawdziwą brytyjską bestią. Po ponad 3 latach przerwy do Polski powraca Dom Taylor! Pochodzący z Londynu zawodnik gościł w niebieskim ringu wielokrotnie, często kręcąc się wokół najważniejszych tytułów w federacji. Teraz oficjalnie powraca z zamiarem odzyskania dawnej pozycji w KPW. I choć stawką tego pojedynku nie będzie pas mistrzowski, dla Anglika będzie to nie lada wyzwanie i poważny sprawdzian jego obecnej formy. 24 lutego zweryfikowana zostanie również forma Rosettiego, który swój ostatni singlowy bój stoczył na Arenie 17, a w grudniu odmówił walki z powodu choroby. Sadysta z Łodzi kontra czołg z Londynu!

DIE ORDNUNG (C) vs LEON LATO & ZEFIR

Fani, którzy oglądali galę KPW Arena 20 (dostępną w całości na naszym kanale YT!), wiedzą już, że po raz kolejny pasy KPW Tag Team zostaną postawione na szali. Die Ordnung obronili je w grudniu, pokonując Braci Fux. Tym razem staną jednak przed zupełnie innym wyzwaniem! Ich rywalami będzie zjawiskowy duet, dla którego w ringu niemożliwe nie istnieje — Leon Lato i Zefir!
Czy precyzyjni i bezduszni niczym sprawnie działająca maszyna mistrzowie z Niemiec będą w stanie zwyciężyć po raz kolejny? Ich poukładanie i taktyka dostosowana pod przeciwnika tym razem mogą nie wystarczyć, bowiem czy da się przewidzieć beztroskę i spontaniczność, która króluje w poczynaniach powietrznego teamu pretendentów? Przekonamy się już 24 lutego!
Die Ordnung vs. Leon Lato & Zefir

KPW Arena 20

KPW ARENA 20
ŚWIĄTECZNA AWANTURA

16.12.2022

16:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Zapraszamy na świąteczną edycję gali wrestlingu z cyklu KPW Arena. Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

KARTA GALI

ERYK LESAK def. ZEFIR

W pierwszym pojedynku sporą niespodziankę sprawił Eryk Lesak. Krnąbrny przedstawiciel młodego pokolenia w KPW i zaufany żołnierz Gałęzi Gregoriańskiej zaskoczył fanów i pokonał Zefira. Po serii porażek Lesaka wydawało się, że doskonale dysponowany w ostatnim czasie luchador jest zdecydowanym faworytem. Eryk wysłał jednak wiadomość zarówno do zarządu federacji, jak i do rywali w szatni. Pokazał, że ci, którzy go skreślili, mylili się i że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kwestii bycia największą nadzieją na przyszłość federacji.

DAVID OLIWA def. CHEMIK

W drugiej walce ostatniej gali ulubieniec sporej części publiczności David Oliwa pokonał Chemika. Dla Oliwy był to niezwykle trudny pojedynek, bo oprócz wymagającego przeciwnika musiał również zmierzyć się… z samym sobą. Na gali KPW Godzina Zero 2022 Oliwa nie tylko przegrał starcie 3 Stages of Hell z Gregiem, tracąc tym samym szansę na upragniony pas KPW, ale również w niecodziennych okolicznościach został pozbawiony swojego tytułu KPW Oldtown przez Rosettiego. Po tak dotkliwej porażce Oliwa musiał się wspiąć na wyżyny swoich możliwości, by mentalnie podnieść się po Godzinie Zero. Ostatecznie nie tylko pokonał Chemika, ale i rzucił wyzwanie całej Gałęzi Gregoriańskiej, którą ma zamiar zniszczyć. Chemik tymczasem nadal musi, zgodnie ze złożoną przysięgą, żyć w celibacie i oczekiwać na kolejną szansę od losu. Czy upragnione zwycięstwo nadejdzie na gali KPW Arena 21?

KPW OldTown Championship Match
🇮🇷DARIUS def. ROSETTI (C) via countout

Trzecia walka gali KPW Arena 20 odbyła się… i dużo więcej nie można o niej powiedzieć. Rosetti wyszedł na ring i stwierdził, że nie będzie bronił pasa KPW Oldtown przeciwko Dariusowi, ponieważ jest chory i nie zamierza podejmować ryzyka. Sędzia co prawda oficjalnie rozpoczął walkę, lecz Rosetti od razu opuścił ring, a arbiter odliczył go do 10. Darius wygrał przez wyliczenie, jednak zgodnie z zasadami, pas mistrzowski pozostał w rękach Rosettiego.

🇮🇷DARIUS def. LEON LATO

Upragniona walka Dariusa o pas KPW Oldtown praktycznie nie doszła do skutku. Irańczyk nie chciał jednak w taki sposób zakończyć swojego występu na gali KPW Arena 20. Wziął mikrofon do ręki i rzucił otwarte wyzwanie całej szatni KPW. Odpowiedział na nie Leon Lato! Młody zawodnik sprawił pretendentowi do tytułu Oldtown sporo problemów i po raz kolejny pokazał się fanom z bardzo dobrej strony. Ostatecznie doświadczenie irańskiego wojownika przeważyło i zdołał on pokonać Leona. Był to jednak bardzo ciekawy i wyrównany pojedynek. Jesteśmy przekonani, że obaj zawodnicy w przyszłości dostarczą fanom KPW jeszcze wiele powodów do radości.

KPW TagTeam Championship Match
🇩🇪DIE ORDNUNG (C) def. BRACIA FUX

  

KPW Godzina Zero 2022

KPW GODZINA ZERO 2022

10.06.2022

19:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Po trzech latach przerwy, w nieco odświeżonym wydaniu powraca KPW Godzina Zero – flagowa gala federacji KPW!
Od zwakowania pasa mistrzowskiego KPW minął już ponad rok. W sierpniu 2021 na polecenie prezesa Krystiana Malinowskiego, rozpoczął się nowy wyścig o mistrzostwo. Wytypowanych zostało czterech najlepszych zawodników z regularnego rosteru KPW. Ron Corvus, David Oliwa, Greg oraz Fynn Freyhart. Najpierw w walce hardkorowej zmierzyli się Corvus i Greg. Samozwańczy „papież polskiego wrestlingu” odegrał się za porażkę sprzed 5 lat i to on wyszedł zwycięsko z tego krwawego pojedynku. Na kolejnej gali w walce wieczoru na zasadach „2 out of 3 falls” spotkało się dwóch ulubieńców gdyńskiej widowni – Oliwa oraz Freyhart. Lepszy okazał się zawodnik z Krakowa. Stało się zatem jasne, że latem, podczas najważniejszej gali federacji Kombat Pro Wrestling obejrzymy starcie David Oliwa vs. Greg, a jego stawką będzie pas mistrzowski KPW Champion i dołączenie do wąskiego grona 3 zawodników, którzy przez lata tytułowani byli mianem Mistrza KPW.
KPW Godzina Zero to zgodnie z tradycją jedyna gala w roku, na której pojawiały się wszystkie pasy mistrzowskie. Nie inaczej będzie tym razem. Ale o tym… już wkrótce.

KARTA GALI

KPW OldTown Contendership Four-way Match
🇮🇷DARIUS def. ROSETTI, 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿TOM FULTON, 🇸🇰RICKY SKY

Pierwszą walką na gali KPW Godzina Zero 2022 było starcie czteroosobowe, w którym wzięli udział przedstawiciele czterech państw. Polskę reprezentował członek Gałęzi Gregoriańskiej — Rosetti, a jego przeciwnikami byli: Szkot Tom Fulton, Słowak „Ricky” Sky oraz Irańczyk Darius. Każdy z zawodników prezentował inne atrybuty. Ostatecznie okazało się jednak, że doświadczenie Fultona, zabójcza pewność siebie Ricky’ego i dominacja fizyczna Rosetti’ego musiały ulec szybkości i zwinności Dariusa. Zawodnik z Iranu zaliczył kolejne zwycięstwo na polskiej ziemi i coraz śmielej kroczy w górę hierarchii obowiązującej obecnie w ringu KPW. Zwycięstwo w 4-Way matchu nie tylko umocniło jego pozycję w szatni, ale przede wszystkim dało mu miano pretendenta do pasa KPW Oldtown.

ZEFIR def. LEON LATO

Druga walka gali KPW Godzina Zero 2022 była pojedynkiem o miano „Lotnika numer 1” w Polsce. Dotychczas wydawało się, że w kwestii powietrznych popisów i widowiskowych akrobacji Zefir nie ma sobie równych. W ostatnich miesiącach jednak do miasta wkroczył drugi szeryf, który ma do zaoferowania równie ciekawy wachlarz aeronautycznych zagrywek. Dwóch high flyerów, dwóch wyszkolonych od zera w szkole KPW, dwóch młodych i głodnych sukcesów. To mogło zwiastować tylko jedno — spektakularne widowisko. Tak też było! Zefir i Leon Lato zaoferowali publiczności najlepsze loty tej gali. Po zaciętej, niezwykle dynamicznej walce numerem jeden pozostał ulubieniec publiczności – Zefir. Dzisiaj to on jest niekwestionowanym królem przestworzy w KPW, ale bez wątpienia czuje na plecach oddech Leona, który pokazał się z bardzo dobrej strony i na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w stosunku do swojego rywala.

KPW Tag Team Championship 4-way Elimination Match
🇩🇪ORDNUNG def. BRACIA FUX ,
🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿PRIMATE & TOMMY FREEMAN, CHEMIK & ERYK LESAK
NOWI MISTRZOWIE TAGTEAM: ORDNUNG (VEIT MÜLLER & HANS SCHULTE)

Czyste szaleństwo miało miejsce w czterodrużynowej walce eliminacyjnej o pasy KPW Tag Team. Ze względu na kontuzję Wild Boara, Primate zmuszony był oddać tytuły mistrzowskie prezesowi Krystianowi Malinowskiemu. Miał jednak ogromną chrapkę na odzyskanie ich tego samego wieczoru. Zastępczym tag team partnerem został jego uczeń — Tommy Freeman. By zostać KPW Tag Team Championem po raz drugi Anglik, wraz ze swoim towarzyszem, musiał stawić czoła przedstawicielom Gałęzi Gregoriańskiej — Chemikowi i Lesakowi, Braciom Fux oraz niemieckiemu teamowi Ordnung. Wybuchowa, chaotyczna i brutalna walka sprawiała, że fani mogli mieć problem z nadążeniem za tempem wydarzeń, które działy się w ringu i poza nim. Jako pierwsi z marzeniami o zwycięstwie pożegnali się Chemik i Lesak. Drugimi wyeliminowanymi byli Brytyjczycy, przez co, ku niezadowoleniu publiczności, Primate i Freeman musieli wracać do swojego kraju bez pasów. Finałowy bój toczył się pomiędzy Michałem i Filipem Fux, a duetem Veit Müller i Hans Schulte. Mimo doskonałego przygotowania fizycznego, świetnej dyspozycji i gigantycznego wsparcia gdyńskiej publiczności, bracia musieli uznać wyższość doświadczonych Niemców. Ordnung zostali nowymi mistrzami KPW Tag Team i jak sami przekonują, mają zamiar zaprowadzić w drużynowej dywizji nowy „porządek”.

15-Competitor Battle Royal
Zwycięzca: ROSETTI

Piętnaście osób, jeden ring i tylko jeden zwycięzca. Stawka? Kontrakt gwarantujący możliwość walki o dowolny tytuł mistrzowski w KPW, w wybranym przez siebie momencie. Czwartą walką na gali KPW Godzina Zero 2022 był 15-osobowy Battle Royal, który w tej edycji Godziny Zero zastąpił znany wcześniej koncept „Siedmiu Wspaniałych”. To, co dzieje się na ringu w takich walkach to absolutne pandemonium. Nie inaczej było przy okazji tej batalii. Hipnotyzująca żądza zwycięstwa przejęła kontrolę nad umysłami zawodników. Wszyscy poczuli bowiem jedyną w swoim rodzaju szansę. Triumf w tej walce to najkrótsza droga do zostania mistrzem. Finalnie zdobywcą upragnionego kontraktu został Rosetti, który przypieczętował sukces eliminując Michała Fuxa jako ostatniego z uczestników.

"Three Stages of Hell" KPW Championship Match
GREG def. DAVID OLIWA
NOWY MISTRZ KPW: GREG

Main eventem gali KPW Godzina Zero 2022 była długo wyczekiwana walka o zwakowany pas mistrzowski Kombat Pro Wrestling pomiędzy Gregiem a Davidem Oliwą. Kilka tygodni przed starciem gruchnęła wiadomość, że nie będzie to zwykły pojedynek, ale odbędzie się w formule 3 Stages of Hell. Na początku gali prezes KPW Krystian Malinowski zorganizował oficjalne losowanie, które miało wyłonić rodzaje walk, w jakich przyjdzie zmierzyć się pretendentom. Pierwsza runda była sprawdzianem umiejętności technicznych, bowiem wylosowany został SUBMISSION MATCH. Obaj zawodnicy wykorzystali doświadczenie i zaprezentowali publiczności bogaty repertuar chwytów oraz dźwigni, których celem było złamanie granicy wytrzymałości rywala. Ostatecznie lepszy w tym starciu okazał się David Oliwa. Greg ewidentnie poczuł presję związaną z pierwszą porażką i wiedział, że margines błędu już nie istnieje. Drugą walką ogłoszoną przez Malinowskiego był nieorganizowany nigdy przedtem w KPW TEXAS CHAIN MATCH. Zawodnicy złączeni byli za nadgarstki długim stalowym łańcuchem, który mogli wykorzystać w dowolny sposób. Zwycięzcą zostawał ten, który powali swego przeciwnika i dotknie wszystkich czterech narożników, zanim rywal mu to uniemożliwi. Brutalność tej walki była na naprawdę wysokim poziomie. Niejednokrotnie wydawało się, że jeden zawodnik gotów jest udusić drugiego wspomnianym łańcuchem. Ostatecznie, korzystając z asysty będących przy ringu członków Gałęzi Gregoriańskiej, drugie starcie wygrał Greg. Decydującą walką był HARDCORE MATCH. Wszelkie zasady dobrego smaku zostały złamane, a granice wytrzymałości ludzkiego organizmu przekroczone. Walka zakończyła się w momencie, gdy Greg roztrzaskał gitarę na głowie Davida Oliwy. Ulubieniec publiczności nie był w stanie podnieść się po tym uderzeniu przez dłuższy czas. „Papież polskiego wrestlingu” został nowym Mistrzem KPW, a my rozpoczęliśmy właśnie nową epokę w federacji — epokę „gregoriańską”.

KPW Arena 19

KPW ARENA 19
OKO ZA OKO

10.06.2022

19:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

KARTA GALI

FILIP FUX vs. CHEMIK

Podczas Areny 17, najwierniejszy uczeń GREGa – Chemik, poprzysiągł uroczyście, że odmawia sobie wszelkich uciech cielesnych do momentu wygrania przez niego trzech walk. Aktualnie na swoim koncie ma już jedno zwycięstwo, które zdobył na ostatniej gali, kiedy to w wyniku zamieszania wywołanego przez Rosettiego pokonał Piotr „Opol” Opolskiego.
Tym razem przeciwnikiem Chemika będzie „ta lepsza połowa Braci Fux” – jak mawia o sobie żartobliwe Filip. Młody zawodnik oraz jego brat od swojej debiutanckiej walki dali się poznać fanom jako żywiołowi i pełni determinacji zawodnicy, głodni zwycięstw i dobrej zabawy.
Dla Chemika, będzie to kolejna szansa, by przybliżyć się do spełnienia ślubu czystości. Natomiast Filip, który udowodnił już, że potrafi świetnie odnaleźć się w walkach tag teamowych, będzie mógł po raz pierwszy na oficjalnej gali sprawdzić się w pojedynku. Zawodnicy już niejednokrotnie przerzucali się uszczypliwymi komentarzami w mediach społecznościowych. 10 czerwca będą mieli okazję, żeby wszystkie internetowe spory wyjaśnić w cztery oczy.

MICHAŁ FUX vs. ZEFIR

Mówi się, że nie należy igrać z ogniem. Jednak to powiedzenie z pewnością nie tyczy się Zefira! Młody zawodnik rosteru KPW udowadnia nam, że nie tylko poskromił ten żywioł, ale i niestraszne mu niebezpieczne powietrzne akrobacje. Jego niesamowity wyczyn z ostatniej gali na długo pozostanie w pamięci naszych fanów oraz całej federacji. 10 czerwca zamaskowany zawodnik stawi czoła kolejnemu wyzwaniu w swojej dynamicznie rozwijającej się karierze. Na drodze młodego luchadora stanie reprezentant nowego tag teamu – Michał Fux. “Fux to charyzma, zgranie, determinacja oraz gorąca krew pulsująca w rytmach szalonych lat 80″ – tak mówią o sobie bracia i jest to idealne podsumowanie tej energicznej i żywiołowej dwójki. Jednak tym razem do pojedynku z Zefirem, Michał będzie musiał stanąć sam, co będzie dla niego pierwszym takim sprawdzianem. Czy Zefirowi uda się poskromić ognisty temperament jednego z braci i tym samym odnieść pierwsze zwycięstwo w karierze? Czy może energia, która przepełnia Michała okaże się żywiołem, którego nie da rady zatrzymać? Mimo, że między zawodnikami nie ma złej krwi i darzą się wzajemnym szacunkiem, obaj są głodni zwycięstw. Zatem możemy się spodziewać dynamicznej, zażartej walki, oraz solidnej dawki emocji.

ERYK LESAK vs. PIOTR OPOLSKI

Po ostatnich wydarzeniach musiało dość do tej sytuacji. Zwycięzcy turnieju „serce do walki”, „nowa nadzieja dywizji tag team” – jak o nich mawiano i przede wszystkim wieloletni przyjaciele staną naprzeciw siebie w ringu już 10 czerwca podczas gali KPW Arena 19.
Eryk Lesak poirytowany wynikami ostatnich walk postanowił połączyć swoje siły z Gregiem, wierząc że „Papież Polskiego Wrestlingu” pomoże mu wspiąć się na sam szczyt KPW. Decyzja Eryka nie spotkała się jednak z aprobatą jego tag team partnera – Piotra Opolskiego, który próbował przekonać Lesaka jakie zagrożenia niosą ze sobą układy z Gregiem. Ponadto Eryk obwinia Opola za porażkę w walce z braćmi Fux. Ostatecznie nie udało im się dojść do porozumienia i podczas gali KPW Arena 19 będziemy świadkami bratobójczej walki między tymi zawodnikami. Obaj na pewno mają dużo sobie do udowodnienia, zatem możemy spodziewać się wyrównanej walki z dużą dawką emocji.

Three-way Match
🇦🇹MARTN PAIN vs. GREG vs. 🇮🇷DARIUS

Kolejna walka jaką obejrzymy podczas gali KPW Arena 19 to międzynarodowy 3 – way match. Pierwszą osobą, która weźmie w niej udział jest Darius. Mieliśmy okazję poznać go podczas ostatniej gali. Zaprezentował się z bardzo dobrej strony, zdobył sympatię widzów, a akcje które wykonywał po prostu cieszyły oko. Dynamiczny i skoczny zawodnik z Iranu będzie stanowił idealną przeciwwagę dla Martina Paina, znanego polskim fanom z Areny 16, kiedy to mierzył się z Dawidem Oliwą w walce o pas mistrzowski KPW Oldtown. Niezwykle brutalny, arogancki i silny zawodnik z Austrii powraca do naszego ringu i bez wątpienia będzie stanowić siłę, z którą jego przeciwnicy muszą się liczyć. „Gospodarzem” zawodników z zagranicy oraz ostatnim uczestnikiem starcia, będzie samozwańczy papież polskiego wrestlingu oraz lider nowo powstałej frakcji Gałąź Gregoriańska – Greg. Wytypowany przez prezesa Malinowskiego jako 1 z 4 najlepszych wrestlerów rosteru KPW, na ostatniej gali wykonał kolejny krok w drodze do mistrzostwa, pokonując w brutalnym, krwawym starciu Węgra Rona Corvusa. 3 zawodników, 3 kraje, 3 różne style.

KPW Championship Contender Match
DAVID OLIWA vs. 🇩🇪FYNN FREYHART

Trzecim zawodnikiem wybranym przez prezesa KPW do tzw. „Czwórki Malinowskiego” jest ulubieniec fanów i zarazem jeden z weteranów federacji – David Oliwa.
Zawodnik z Krakowa zadebiutował w ringu w 2015 roku, na krótko przed pierwszą KPW Areną. Od początku cechował go świetny kontakt z publicznością oraz specyficzny styl, którym zyskał sobie przychylność fanów, szczególnie damskiej części. Rozdawanie lizaków uroczym paniom podczas jego wejść, stało się wręcz ikonicznym rytuałem w KPW. Z kolei pokonywanie coraz bardziej wymagających przeciwników i trwająca już niemal 4 lata passa zwycięstw w ringu Kombat Pro Wrestling sprawiły, że należy dziś do ścisłej czołówki zawodników naszej federacji.
Oliwa jest aktualnie jedynym wrestlerem w rosterze KPW, który wystąpił na wszystkich galach z cyklu KPW Arena. Jest również obecnym mistrzem KPW Oldtown. Swój tytuł bronił w starciach m.in. z takimi zawodnikami jak Greg, Martn Pain, Michael Kovac czy Gianni Valletta.
Czwartym zawodnikiem wytypowanym do tzw. „Czwórki Malinowskiego” jest Fynn Freyhart – Niemiecki zawodnik z polskimi korzeniami. Jego rock and rollowy wygląd, odwaga oraz efektowny styl walki zawsze przyciągają uwagę i gwarantują emocje.
„Freebird” walczy w ringu KPW regularnie już od 5 lat. Po początkowych porażkach, przyszły pierwsze zwycięstwa i stopniowe umacnianie swojej pozycji w federacji. Dziś jest zdaniem prezesa jednym z czterech najlepszych zawodników w rosterze. 10 czerwca stanie przed szansą pokonania Davida Oliwy i zakwalifikowania się do finału mini turnieju o pas mistrzowski KPW. Czy poradzi sobie z obecnym Mistrzem KPW Oldtown, uwielbianym przez gdyńską widownię?

KPW Arena 18

KPW ARENA 18
POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI

18.03.2022

19:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Nowi i lepsi wracamy po 5 latach do miejsca, które mocno zapisało się w naszej historii! 18 marca 2022, klub Nowy Harem Gdynia. Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

WYNIKI

BRACIA FUX def. ERYK LESAK via COUNTOUT

Walką otwierająca galę KPW Arena 18 miało być starcie tag teamowe Eryk Lesak & Rosetti vs. Bracia Fux
Na samym początku na ringu pojawił się Eryk Lesak i przekazał wszystkim widzom, iż Rosetti nie stawił się na gali. Zaznaczył również, że decyzją prezesa Krystiana Malinowskiego zmuszony jest do wzięcia udziału w walce one vs. tag przeciwko braciom Fux. Nie krył przy tym swojego niezadowolenia. Napięta sytuacja szybko uległa zmianie, gdy na salę wkroczyli Bracia Fux. Swoim żywiołowym wejściem i energią szybko rozgrzali publiczność zgromadzoną w klubie New Harem.
Pomimo nieobecności tag team partnera, Lesakowi udało się w pojedynkę napsuć nieco krwi swoim przeciwnikom. Doświadczenie, które wyniósł z poprzednich walk oraz rozsądne poruszanie się w ringu niejednokrotnie pozwalało mu na zdobywanie chwilowej przewagi. Jednak z biegiem czasu to Bracia Fux zaczęli przybliżać się do zwycięstwa.
W końcowej fazie starcia, gdy szykowali się do ostatecznego ataku, Eryk Lesak…wyszedł z ringu i odmówił dalszej walki, co bardzo nie spodobało się zebranej na arenie publiczności. Odchodząc w stronę zaplecza nie szczędził ostrych słów w stronę braci i wyraźnie zaznaczał, że zarówno walka jak i sytuacja z jego tag team partnerem była bezsensowna. Swoim zachowaniem Lesak nie pozostawił sędziemu wyboru i przegrał walkę poprzez wyliczenie pozaringowe.

CHEMIK def. PIOTR "OPOL" OPOLSKI

Na samym początku na Arenę wszedł Chemik, niosąc na swych plecach krzyż. „Męczennik” jak nazwał sam siebie, w krótkiej wiadomości do fanów przekazał im, że nie mają pojęcia jak trudna jest jego sytuacja i po odbyciu swojej przysięgi zamierza nadrobić z nawiązką czas, w którym musiał zrezygnować z uciech cielesnych.
Po dość wulgarnych słowach Chemika w stronę fanów, nastąpiło wejście Opola, który nie tracąc czasu, szybko wkroczył do ringu i zasygnalizował gotowość do walki.
Zaczęło się od drobnych wymian słownych między zawodnikami, lecz zakończyła je interwencja sędziego. Pojedynek był prowadzony w szybkim tempie, gdzie obaj zawodnicy nie oszczędzali się nawzajem. Zarówno Chemikowi jak i Opolowi trudno było wywalczyć znaczącą przewagę przez większość walki, a kontra goniła kontrę.
W decydującej fazie pojedynku, w której Opol sygnalizował fanom, że zamierza wykończyć swojego przeciwnika, uwagę jego oraz sędziego skupił na sobie Rosetti, który nieoczekiwanie pojawił się przy ringu. Sytuację tę bezlitośnie wykorzystał Chemik, wykonując atak na odwróconym Opolu, a następnie swoją akcję kończąca, która była gwoździem do trumny reprezentanta Podlasia.
Chwilę po pojedynku na środku ringu znalazł się Rosetti, tłumacząc fanom swoją nieobecność w walce, która miała miejsce na początku gali. Podczas jego przemowy na ring wbiegł rozwścieczony Eryk Lesak, który w agresywny sposób chciał wymusić wyjaśnienia od swojego niedoszłego tag team partnera. Rosetti powiedział, że walka one vs. tag została ustanowiona przez prezesa Malinowskiego i to na jego barkach leży wina za wszystko co się podczas niej stało. Zaproponował również Erykowi dołączenie do grupy Grega, a następnie pozostawił wyraźnie zmieszanego, dając mu czas do namysłu.

KPW OldTown Championship Match
DAVID OLIWA (c) def. 🇲🇹GIANNI VALLETTA

Obaj zawodnicy zostali przywitani przez fanów, jednak to Polak tradycyjnie porwał tłumy już od momentu pojawienia się na arenie. Nie zabrakło również charakterystycznych gestów w stronę widzów oraz lizaków, którymi obdarowywał płeć piękną. Po chwili zabawy nastąpił czas na rozbrzmienie gongu i początek walki.
Starcie rozpoczęło się od przepychanek i wymiany chwytów. Następnie brutalna siła Valletty wzięła górę. Cały pojedynek obfitował w wiele mocnych siłowych akcji, ale żaden z zawodników nie dawał za wygraną. W końcowej fazie wrestler z Malty próbował nielegalnego ataku pasem mistrzowskim, którego jednak Oliwa zdołał uniknąć, a po chwili wykonał swoją akcję kończącą, po raz kolejny broniąc tytułu Mistrza KPW Oldtown i przedłużając jeszcze bardziej swoje mistrzowskie panowanie.

🇮🇹RED SCORPION def. ZEFIR, 🇮🇷DARIUS

„Wysokie loty” to najlepsze określenie tego, co działo się w czwartej walce gali KPW Arena 18. W trzyosobowym starciu wzięli udział przedstawiciele 3 różnych krajów, a emocje jakich dostarczyli widzom były ogromne.
Red Scorpion vs. Zefir vs. Darius
Cała walka oparta była na dynamicznych wymianach między zawodnikami, z których zazwyczaj zwycięsko wychodził najbardziej doświadczony – Red Scorpion. Byliśmy świadkami wielu ekscytujących momentów jak skoki poza ring, czy dwójkowe akcje typu suplex z trzeciej liny. Jednak na najciekawszy moment przyszło nam zaczekać na sam koniec walki. Gdy Zefir znalazł się poza ringiem i zniknął na dłuższą chwilę z oczu widzów oraz kamer, Red Scorpion i Darius rozpoczęli twardą wymianę ciosów w ringu. Zwycięsko wyszedł z niej reprezentant Iranu. Jednak już po chwili został zaatakowany przez powracającego do walki Zefira, wykonującego niezwykle groźne i widowiskowe crossbody z balkonu, wywołując tym niesamowitą reakcję i niedowierzanie widowni.
Ostatecznie to doświadczenie okazało się najważniejszym argumentem w walce i po nieprawdopodobnym skoku Zefira, Red Scorpion wyrzucił go z ringu oraz dobił osłabionego Dariusa kończąc starcie.
Po walce zwycięzca podziękował oraz okazał szacunek obu zawodnikom, co zostało nagrodzone przez widownię wielkimi brawami.

KPW Championship Contender Hardcore Match
GREG def. 🇭🇺RON CORVUS

Walka w ramach tzw. „Czwórki Malinowskiego” – czteroosobowego turnieju, stworzonego przez prezesa federacji Krystiana Malinowskiego, którego celem jest wyłonienie nowego Mistrza KPW. Sam prezes został zresztą sędzią specjalnym tego starcia. Można zatem powiedzieć, że była to swoista kontynuacja pojedynku sprzed 5 lat, który również odbył się na identycznych zasadach i również wtedy sędziował go ówczesny sędzia Krystian Malinowski.
Pierwszym zawodnikiem, który pojawił się na arenie był Greg wraz z towarzyszącym mu Chemikiem. W swoim kazaniu do widzów powiedział, że rozpoczyna się czas żniw, a plonem który zamierza zebrać jest pas mistrzowski federacji. Kazanie zostało przerwane przez fanów, którzy zaczęli śpiewać „Barkę”, co jednak nie wytrąciło z równowagi samozwańczego papieża polskiego wrestlingu. Po skończonej przemowie Grega, do ringu w akompaniamencie pozytywnych okrzyków i oklasków wszedł Ron Corvus.
Cały pojedynek był bardzo brutalny – zdarzały się przypadki zakrywania oczu na widowni. Obfitował w sporą ilość wykorzystanych przedmiotów: od krzeseł, puszek z piwem, kołpaków samochodowych, przez tacę barmańską czy kij, a na pinezkach i jarzeniówkach kończąc. Kluczowym momentem było zdarzenie, w którym ucierpiał Krystian Malinowski. Mimo osłabienia swojego przeciwnika, Corvus nie był w stanie zakończyć walki ze względu na chwilową „nieobecność” sędziego, co wprowadziło zamieszanie.
Okazję tę szybko wykorzystał Chemik, który wtargnął do ringu i obezwładnił Corvusa, traktując go paralizatorem. Okazało się to wystarczająco skuteczne, aby Greg mógł założyć dźwignię na głowę i doprowadzić do poddania Węgra.