BLOG PREZESA #4

BLOG PREZESA #4

„Oko za oko” to nazwa najbliższej gali KPW Arena. Wydaje się, że Chemik, który został oficjalnie „poster boyem” tego wydarzenia, wziął ten slogan zbyt dosłownie. W naszych mediach pojawił się materiał, w którym… wydłubuje oko komuś kto imituje jego przeciwnika Filipa Fuxa. Determinacja w jego dążeniu do sukcesu przeradza się w obsesję. Obsesję, która nie tylko dotyczy osiągania zdobyczy w ringu, ale też ma wreszcie zrzucić z niego brzemię, którym jest złożona Gregowi przysięga. Czy Chemik odniesie kolejne zwycięstwo? Jestem tego niezwykle ciekaw, ale gala KPW Arena 19 – ostatnia Arena przed najważniejszą w całym kalendarzu GODZINĄ ZERO, przyniesie nam odpowiedzi na znacznie większą ilość palących pytań. Kto okażę się lepszym w bratobójczym pojedynku Lesak vs Opol? Czym tym razem zaskoczy nas Zefir? No i przede wszystkim kto wyjdzie zwycięsko z walki Oliwa vs Freyhart i zgarnie miano pretendenta do pasa mistrzowskiego KPW? Zapraszam na moją prywatną analizę przed KPW Arena 19.

Więcej…

KPW Arena 19

KPW ARENA 19
OKO ZA OKO

10.06.2022

19:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

KARTA GALI

FILIP FUX vs. CHEMIK

Podczas Areny 17, najwierniejszy uczeń GREGa – Chemik, poprzysiągł uroczyście, że odmawia sobie wszelkich uciech cielesnych do momentu wygrania przez niego trzech walk. Aktualnie na swoim koncie ma już jedno zwycięstwo, które zdobył na ostatniej gali, kiedy to w wyniku zamieszania wywołanego przez Rosettiego pokonał Piotr „Opol” Opolskiego.
Tym razem przeciwnikiem Chemika będzie „ta lepsza połowa Braci Fux” – jak mawia o sobie żartobliwe Filip. Młody zawodnik oraz jego brat od swojej debiutanckiej walki dali się poznać fanom jako żywiołowi i pełni determinacji zawodnicy, głodni zwycięstw i dobrej zabawy.
Dla Chemika, będzie to kolejna szansa, by przybliżyć się do spełnienia ślubu czystości. Natomiast Filip, który udowodnił już, że potrafi świetnie odnaleźć się w walkach tag teamowych, będzie mógł po raz pierwszy na oficjalnej gali sprawdzić się w pojedynku. Zawodnicy już niejednokrotnie przerzucali się uszczypliwymi komentarzami w mediach społecznościowych. 10 czerwca będą mieli okazję, żeby wszystkie internetowe spory wyjaśnić w cztery oczy.

MICHAŁ FUX vs. ZEFIR

Mówi się, że nie należy igrać z ogniem. Jednak to powiedzenie z pewnością nie tyczy się Zefira! Młody zawodnik rosteru KPW udowadnia nam, że nie tylko poskromił ten żywioł, ale i niestraszne mu niebezpieczne powietrzne akrobacje. Jego niesamowity wyczyn z ostatniej gali na długo pozostanie w pamięci naszych fanów oraz całej federacji. 10 czerwca zamaskowany zawodnik stawi czoła kolejnemu wyzwaniu w swojej dynamicznie rozwijającej się karierze. Na drodze młodego luchadora stanie reprezentant nowego tag teamu – Michał Fux. “Fux to charyzma, zgranie, determinacja oraz gorąca krew pulsująca w rytmach szalonych lat 80″ – tak mówią o sobie bracia i jest to idealne podsumowanie tej energicznej i żywiołowej dwójki. Jednak tym razem do pojedynku z Zefirem, Michał będzie musiał stanąć sam, co będzie dla niego pierwszym takim sprawdzianem. Czy Zefirowi uda się poskromić ognisty temperament jednego z braci i tym samym odnieść pierwsze zwycięstwo w karierze? Czy może energia, która przepełnia Michała okaże się żywiołem, którego nie da rady zatrzymać? Mimo, że między zawodnikami nie ma złej krwi i darzą się wzajemnym szacunkiem, obaj są głodni zwycięstw. Zatem możemy się spodziewać dynamicznej, zażartej walki, oraz solidnej dawki emocji.

ERYK LESAK vs. PIOTR OPOLSKI

Po ostatnich wydarzeniach musiało dość do tej sytuacji. Zwycięzcy turnieju „serce do walki”, „nowa nadzieja dywizji tag team” – jak o nich mawiano i przede wszystkim wieloletni przyjaciele staną naprzeciw siebie w ringu już 10 czerwca podczas gali KPW Arena 19.
Eryk Lesak poirytowany wynikami ostatnich walk postanowił połączyć swoje siły z Gregiem, wierząc że „Papież Polskiego Wrestlingu” pomoże mu wspiąć się na sam szczyt KPW. Decyzja Eryka nie spotkała się jednak z aprobatą jego tag team partnera – Piotra Opolskiego, który próbował przekonać Lesaka jakie zagrożenia niosą ze sobą układy z Gregiem. Ponadto Eryk obwinia Opola za porażkę w walce z braćmi Fux. Ostatecznie nie udało im się dojść do porozumienia i podczas gali KPW Arena 19 będziemy świadkami bratobójczej walki między tymi zawodnikami. Obaj na pewno mają dużo sobie do udowodnienia, zatem możemy spodziewać się wyrównanej walki z dużą dawką emocji.

Three-way Match
🇦🇹MARTN PAIN vs. GREG vs. 🇮🇷DARIUS

Kolejna walka jaką obejrzymy podczas gali KPW Arena 19 to międzynarodowy 3 – way match. Pierwszą osobą, która weźmie w niej udział jest Darius. Mieliśmy okazję poznać go podczas ostatniej gali. Zaprezentował się z bardzo dobrej strony, zdobył sympatię widzów, a akcje które wykonywał po prostu cieszyły oko. Dynamiczny i skoczny zawodnik z Iranu będzie stanowił idealną przeciwwagę dla Martina Paina, znanego polskim fanom z Areny 16, kiedy to mierzył się z Dawidem Oliwą w walce o pas mistrzowski KPW Oldtown. Niezwykle brutalny, arogancki i silny zawodnik z Austrii powraca do naszego ringu i bez wątpienia będzie stanowić siłę, z którą jego przeciwnicy muszą się liczyć. „Gospodarzem” zawodników z zagranicy oraz ostatnim uczestnikiem starcia, będzie samozwańczy papież polskiego wrestlingu oraz lider nowo powstałej frakcji Gałąź Gregoriańska – Greg. Wytypowany przez prezesa Malinowskiego jako 1 z 4 najlepszych wrestlerów rosteru KPW, na ostatniej gali wykonał kolejny krok w drodze do mistrzostwa, pokonując w brutalnym, krwawym starciu Węgra Rona Corvusa. 3 zawodników, 3 kraje, 3 różne style.

KPW Championship Contender Match
DAVID OLIWA vs. 🇩🇪FYNN FREYHART

Trzecim zawodnikiem wybranym przez prezesa KPW do tzw. „Czwórki Malinowskiego” jest ulubieniec fanów i zarazem jeden z weteranów federacji – David Oliwa.
Zawodnik z Krakowa zadebiutował w ringu w 2015 roku, na krótko przed pierwszą KPW Areną. Od początku cechował go świetny kontakt z publicznością oraz specyficzny styl, którym zyskał sobie przychylność fanów, szczególnie damskiej części. Rozdawanie lizaków uroczym paniom podczas jego wejść, stało się wręcz ikonicznym rytuałem w KPW. Z kolei pokonywanie coraz bardziej wymagających przeciwników i trwająca już niemal 4 lata passa zwycięstw w ringu Kombat Pro Wrestling sprawiły, że należy dziś do ścisłej czołówki zawodników naszej federacji.
Oliwa jest aktualnie jedynym wrestlerem w rosterze KPW, który wystąpił na wszystkich galach z cyklu KPW Arena. Jest również obecnym mistrzem KPW Oldtown. Swój tytuł bronił w starciach m.in. z takimi zawodnikami jak Greg, Martn Pain, Michael Kovac czy Gianni Valletta.
Czwartym zawodnikiem wytypowanym do tzw. „Czwórki Malinowskiego” jest Fynn Freyhart – Niemiecki zawodnik z polskimi korzeniami. Jego rock and rollowy wygląd, odwaga oraz efektowny styl walki zawsze przyciągają uwagę i gwarantują emocje.
„Freebird” walczy w ringu KPW regularnie już od 5 lat. Po początkowych porażkach, przyszły pierwsze zwycięstwa i stopniowe umacnianie swojej pozycji w federacji. Dziś jest zdaniem prezesa jednym z czterech najlepszych zawodników w rosterze. 10 czerwca stanie przed szansą pokonania Davida Oliwy i zakwalifikowania się do finału mini turnieju o pas mistrzowski KPW. Czy poradzi sobie z obecnym Mistrzem KPW Oldtown, uwielbianym przez gdyńską widownię?

BLOG PREZESA #3

BLOG PREZESA #3

Gala KPW Arena 18: POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI jest już historią. Cóż to była za wrestlingowa uczta! Satysfakcja z powrotu do klubu New Harem (dawnego Atlantica) była ogromna. Klimat, zgodnie z oczekiwaniami był magiczny, a sama gala, w mej ocenie była jedną z najlepszych w ostatnich latach. O atmosferze wokół tego wydarzenia pisałem już wiele. W tej odsłonie bloga chciałbym jednak skupić się na tym, co działo się w ringu. Arena 18 odsłoniła przed nami wiele odpowiedzi na nurtujące nas kwestie, ale też, jak to zwykle w wrestlingu bywa, narodziła całą masę zupełnie nowych pytań.

Więcej…

KPW Arena 18

KPW ARENA 18
POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI

18.03.2022

19:00

KLUB NOWY HAREM
81-342 Gdynia, 3 Maja 28

Nowi i lepsi wracamy po 5 latach do miejsca, które mocno zapisało się w naszej historii! 18 marca 2022, klub Nowy Harem Gdynia. Najlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym poziomie!

WYNIKI

BRACIA FUX def. ERYK LESAK via COUNTOUT

Walką otwierająca galę KPW Arena 18 miało być starcie tag teamowe Eryk Lesak & Rosetti vs. Bracia Fux
Na samym początku na ringu pojawił się Eryk Lesak i przekazał wszystkim widzom, iż Rosetti nie stawił się na gali. Zaznaczył również, że decyzją prezesa Krystiana Malinowskiego zmuszony jest do wzięcia udziału w walce one vs. tag przeciwko braciom Fux. Nie krył przy tym swojego niezadowolenia. Napięta sytuacja szybko uległa zmianie, gdy na salę wkroczyli Bracia Fux. Swoim żywiołowym wejściem i energią szybko rozgrzali publiczność zgromadzoną w klubie New Harem.
Pomimo nieobecności tag team partnera, Lesakowi udało się w pojedynkę napsuć nieco krwi swoim przeciwnikom. Doświadczenie, które wyniósł z poprzednich walk oraz rozsądne poruszanie się w ringu niejednokrotnie pozwalało mu na zdobywanie chwilowej przewagi. Jednak z biegiem czasu to Bracia Fux zaczęli przybliżać się do zwycięstwa.
W końcowej fazie starcia, gdy szykowali się do ostatecznego ataku, Eryk Lesak…wyszedł z ringu i odmówił dalszej walki, co bardzo nie spodobało się zebranej na arenie publiczności. Odchodząc w stronę zaplecza nie szczędził ostrych słów w stronę braci i wyraźnie zaznaczał, że zarówno walka jak i sytuacja z jego tag team partnerem była bezsensowna. Swoim zachowaniem Lesak nie pozostawił sędziemu wyboru i przegrał walkę poprzez wyliczenie pozaringowe.

CHEMIK def. PIOTR "OPOL" OPOLSKI

Na samym początku na Arenę wszedł Chemik, niosąc na swych plecach krzyż. „Męczennik” jak nazwał sam siebie, w krótkiej wiadomości do fanów przekazał im, że nie mają pojęcia jak trudna jest jego sytuacja i po odbyciu swojej przysięgi zamierza nadrobić z nawiązką czas, w którym musiał zrezygnować z uciech cielesnych.
Po dość wulgarnych słowach Chemika w stronę fanów, nastąpiło wejście Opola, który nie tracąc czasu, szybko wkroczył do ringu i zasygnalizował gotowość do walki.
Zaczęło się od drobnych wymian słownych między zawodnikami, lecz zakończyła je interwencja sędziego. Pojedynek był prowadzony w szybkim tempie, gdzie obaj zawodnicy nie oszczędzali się nawzajem. Zarówno Chemikowi jak i Opolowi trudno było wywalczyć znaczącą przewagę przez większość walki, a kontra goniła kontrę.
W decydującej fazie pojedynku, w której Opol sygnalizował fanom, że zamierza wykończyć swojego przeciwnika, uwagę jego oraz sędziego skupił na sobie Rosetti, który nieoczekiwanie pojawił się przy ringu. Sytuację tę bezlitośnie wykorzystał Chemik, wykonując atak na odwróconym Opolu, a następnie swoją akcję kończąca, która była gwoździem do trumny reprezentanta Podlasia.
Chwilę po pojedynku na środku ringu znalazł się Rosetti, tłumacząc fanom swoją nieobecność w walce, która miała miejsce na początku gali. Podczas jego przemowy na ring wbiegł rozwścieczony Eryk Lesak, który w agresywny sposób chciał wymusić wyjaśnienia od swojego niedoszłego tag team partnera. Rosetti powiedział, że walka one vs. tag została ustanowiona przez prezesa Malinowskiego i to na jego barkach leży wina za wszystko co się podczas niej stało. Zaproponował również Erykowi dołączenie do grupy Grega, a następnie pozostawił wyraźnie zmieszanego, dając mu czas do namysłu.

KPW OldTown Championship Match
DAVID OLIWA (c) def. 🇲🇹GIANNI VALLETTA

Obaj zawodnicy zostali przywitani przez fanów, jednak to Polak tradycyjnie porwał tłumy już od momentu pojawienia się na arenie. Nie zabrakło również charakterystycznych gestów w stronę widzów oraz lizaków, którymi obdarowywał płeć piękną. Po chwili zabawy nastąpił czas na rozbrzmienie gongu i początek walki.
Starcie rozpoczęło się od przepychanek i wymiany chwytów. Następnie brutalna siła Valletty wzięła górę. Cały pojedynek obfitował w wiele mocnych siłowych akcji, ale żaden z zawodników nie dawał za wygraną. W końcowej fazie wrestler z Malty próbował nielegalnego ataku pasem mistrzowskim, którego jednak Oliwa zdołał uniknąć, a po chwili wykonał swoją akcję kończącą, po raz kolejny broniąc tytułu Mistrza KPW Oldtown i przedłużając jeszcze bardziej swoje mistrzowskie panowanie.

🇮🇹RED SCORPION def. ZEFIR, 🇮🇷DARIUS

„Wysokie loty” to najlepsze określenie tego, co działo się w czwartej walce gali KPW Arena 18. W trzyosobowym starciu wzięli udział przedstawiciele 3 różnych krajów, a emocje jakich dostarczyli widzom były ogromne.
Red Scorpion vs. Zefir vs. Darius
Cała walka oparta była na dynamicznych wymianach między zawodnikami, z których zazwyczaj zwycięsko wychodził najbardziej doświadczony – Red Scorpion. Byliśmy świadkami wielu ekscytujących momentów jak skoki poza ring, czy dwójkowe akcje typu suplex z trzeciej liny. Jednak na najciekawszy moment przyszło nam zaczekać na sam koniec walki. Gdy Zefir znalazł się poza ringiem i zniknął na dłuższą chwilę z oczu widzów oraz kamer, Red Scorpion i Darius rozpoczęli twardą wymianę ciosów w ringu. Zwycięsko wyszedł z niej reprezentant Iranu. Jednak już po chwili został zaatakowany przez powracającego do walki Zefira, wykonującego niezwykle groźne i widowiskowe crossbody z balkonu, wywołując tym niesamowitą reakcję i niedowierzanie widowni.
Ostatecznie to doświadczenie okazało się najważniejszym argumentem w walce i po nieprawdopodobnym skoku Zefira, Red Scorpion wyrzucił go z ringu oraz dobił osłabionego Dariusa kończąc starcie.
Po walce zwycięzca podziękował oraz okazał szacunek obu zawodnikom, co zostało nagrodzone przez widownię wielkimi brawami.

KPW Championship Contender Hardcore Match
GREG def. 🇭🇺RON CORVUS

Walka w ramach tzw. „Czwórki Malinowskiego” – czteroosobowego turnieju, stworzonego przez prezesa federacji Krystiana Malinowskiego, którego celem jest wyłonienie nowego Mistrza KPW. Sam prezes został zresztą sędzią specjalnym tego starcia. Można zatem powiedzieć, że była to swoista kontynuacja pojedynku sprzed 5 lat, który również odbył się na identycznych zasadach i również wtedy sędziował go ówczesny sędzia Krystian Malinowski.
Pierwszym zawodnikiem, który pojawił się na arenie był Greg wraz z towarzyszącym mu Chemikiem. W swoim kazaniu do widzów powiedział, że rozpoczyna się czas żniw, a plonem który zamierza zebrać jest pas mistrzowski federacji. Kazanie zostało przerwane przez fanów, którzy zaczęli śpiewać „Barkę”, co jednak nie wytrąciło z równowagi samozwańczego papieża polskiego wrestlingu. Po skończonej przemowie Grega, do ringu w akompaniamencie pozytywnych okrzyków i oklasków wszedł Ron Corvus.
Cały pojedynek był bardzo brutalny – zdarzały się przypadki zakrywania oczu na widowni. Obfitował w sporą ilość wykorzystanych przedmiotów: od krzeseł, puszek z piwem, kołpaków samochodowych, przez tacę barmańską czy kij, a na pinezkach i jarzeniówkach kończąc. Kluczowym momentem było zdarzenie, w którym ucierpiał Krystian Malinowski. Mimo osłabienia swojego przeciwnika, Corvus nie był w stanie zakończyć walki ze względu na chwilową „nieobecność” sędziego, co wprowadziło zamieszanie.
Okazję tę szybko wykorzystał Chemik, który wtargnął do ringu i obezwładnił Corvusa, traktując go paralizatorem. Okazało się to wystarczająco skuteczne, aby Greg mógł założyć dźwignię na głowę i doprowadzić do poddania Węgra.