Sprawozdanie z KPW Arena #3


Zapraszamy na sprawozdanie z KPW Arena 3.



Galę rozpoczął Arek Pawłowski, który jak zawsze energicznie powitał fanów. Gala zaczynała się jak każda inna, do czasu kiedy zaczęły się problemy z muzyką...

GREG def. DAVID OLIWA

Greg nie ukrywał zniesmaczenia spowodowanego brakiem jego muzyki. Był chętny do walki z dźwiękowcem, ale starcia z Oliwą od samego początku unikał. Dawid znakomicie wykorzystywał swoje atuty, jednak chwila dekoncentracji przez Luxusa kosztowała go kontrolę nad pojedynkiem. Gdy już wydawało się, że będzie w stanie przechylić szalę zwycięstwa z powrotem na swoją korzyść, Greg wykonał Jajachę i odliczył przeciwnika.

GRACJAN KORPO (/w k.zasada) def. PETER PANNACHE via DQ

Gracjan Korpo jak zwykle wychodząc do ringu był poirytowany obecną publiką, a także towarzyszącym mu Krzysztofem Zasadą. Wpłynąć na jego niezadowolenie mógł też fakt że Krzysztof zebrał pozytywną reakcję od publiczności. Następnie na arenie pojawił się Peter Pannache, jak zwykle mile przywitany przez publikę. Walka z Gracjanem była niezwykle wyrównana, aż do momentu kiedy wydawało się że Peter przejmie prowadzenie na dobre, spod ringu niespodziewanie wyszedł Damian Lambert z krzesłem. Krzysztof Zasada widząc Damiana próbował go powstrzymać od wejścia do ringu, lecz ten jednym szybkim ciosem powalił go na ziemię, po czym wtargnął do ringu. Pannache był pewien że zostanie zaatakowany więc przyjął postawę obronną. Nikt nie spodziewał się tego co działo się dalej. Damian Lambert zaatakował Gracjana Korpo sprawiając że Pannache przegrał poprzez dyskwalifikację. Podczas gdy Peter próbował wyjaśnić sędziemu że to nie jego wina, Lambert uderzył go krzesłem posyłając na matę, po czym dosłownie rozbił krzesło na jego plecach oraz wykonał swój finisher i zostawił nieprzytomnego Pannache'a na ringu a sam udał się na backstage.

BOSKI OSTROWSKI (/w mira) def. LUXUS

Boski w towarzystwie uroczej Miry jak zawsze zostali rewelacyjnie przyjęci przez publiczność. Na samym początku walki Boski ośmieszył swego przeciwnika kilkoma technicznymi próbami pinów. Zirytowany Luxus dość szybko jednak wykorzystał chwilę nieuwagi Boskiego i przez sporą część walki dominował, aż do nieudanej próby elbow dropa z trzeciej liny - od tego momentu pojedynek był bardzo wyrównany. GREG, chcąc pomóc swojemu partnerowi postanowił zaatakować Mirę, jednak Boski nie umożliwił mu tego, wykonując wyskok po za ring. Luxus podniósł Ostrowskiego i nakazał Gregowi przytrzymać swojego przeciwnika, jednak Mira odpłaciła damskiemu bokserowi pięknym low blow. Obaj byli już wyczerpani walką i ledwo wrócili na ring przed wyliczeniem przez sędziego. Rozpoczęła się wymiana ciosów w twarz, gdy w pewnym momencie Luxus nagle wykonał swoją akcje kończącą - texas tower bomb i prawdopodobnie wygrałby tę walke, gdyby nie to, że chwilę wcześniej Greg próbował wejść do ringu czym rozkojarzył sędziego. Gdy ten zaczał odliczać, było już za późno. Boski skontrował zirytowanego Luxusa i po pięknie wykonanym party driverze wygrał kolejne starcie. Po walce doszło do małego spięcia między uczniami Pięknego Kawalera, które spowodowała przegrana Luxusa.

KAMIL ALEKSANDER def. DAMIAN LAMBERT

Damian Lambert był wyjątkowo dumny z siebie po udanej zemście na Pannache'u i z taką też miną wchodził na ring. Tym razem jego przeciwnikiem był Kamil Alexander, powracający na ring po przerwie, jaką zafundował mu Piękny Kawaler. Na samym początku walki Kamil dominował doświadczeniem i wykonał potężny skok poza ring na swego rywala, lecz chciał zbyt szybko zakończyć walkę. Lambert nie bał się wykorzystać każdej okazji i po wykonaniu German Suplex’a przejął inicjatywę i za pomocą licznych dźwigni starał się jak najbardziej osłabić przeciwnika. Po pewnym czasie Kamilowi udało się wyrównać swoje szanse, wykonując na Lambercie kopnięcie w głowę, dało mu to chwilę na odzyskanie sił, po czym obaj zawodnicy zaczęli wymieniać ciosy, z których każdy był coraz bardziej agresywny i od tamtej pory szli łeb w łeb. Damian wykorzystał moment, w którym Kamil poczuł się ponownie zbyt pewny siebie i wykonał na nim trzy German Suplex’y pod rząd, lecz nie wyciągnął wniosków z błędów rywala i czekając na zadanie ostatecznego ciosu, dał mu zbyt wiele czasu na otrząśniecie się po silnych rzutach. Kamil wykonał unik, po którym natychmiast oszołomił Lamberta za pomocą Pele Kick i wykonał na nim Semper Invictus, ostatecznie zgarniając zwycięstwo.

PIĘKNY KAWALER def. ROBERT STAR
Walka o miano Pretendenta do Pasa Mistrzowskiego KPW

Pierwszy na Sali pojawił się Piękny Kawaler ze swoimi uczniami. Zapowiedział, że jego walka z Robertem skończy się tak samo jak 3 lata temu, kiedy spotkali się po raz pierwszy. Następnie do ringu wkroczyła Bianca, której strój sędziego z pewnością pozostanie na długo w pamięci fanów obecnych na gali. Podobnie z resztą jak image Roberta Stara, który na tę walkę wychodził do utworu zespołu Kiss, z charakterystycznym malunkiem na swojej twarzy. Starcie było dynamiczne i obfitowało w spore emocje. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę. Pod koniec Robert zaskoczył Kawalera szybkim superkickiem, a następnie próbował poddać go, zakładając sharpshootera. W tym momencie na sali pojawił się zamaskowany mężczyzna, który wprawdzie nie wszedł do ringu, ale rozproszył uwagę Roberta. Samozwańczy gwiazdor rocka długo się nie zastanawiał i odprawił go superkickiem. Jednak ta chwila wystarczyła, aby Piękny Kawaler złapał oddech i wykonał na Robercie swoją akcje kończącą jajachę, stając się nowym pretendentem do pasa mistrzowskiego KPW. Po krótkiej celebracji zwycięstwa, doszło do konfrontacji Kawalera z tajemniczym jegomościem. Kiedy zdjął maskę okazało się, że jest to jego dawny uczeń- Kamil Leśny.

O tym, co nastąpiło później dowiecie się z nadchodzącego wkrótce, szóstego odcinka Kombat TV. Możemy spodziewać się niesamowitych emocji na sierpniowej gali.

Strona korzysta z Cookies, akceptujesz to?

Yes No